Wszystkie wpisy, których autorem jest Michał Bratko

Obraz utajony

Monika Niwelińska

There is unquestionable evidence that the formation of everything we see is governed by that which we now cannot. [Lawrence Krauss, The Fifth Essence]

In the vertiginous circle of the eternal return the image dies immediately. [Dino Campana, Orphic songs]

W terminologii fotograficznej pojęcie „obraz utajony” to niewidoczny dla oka obraz powstający w emulsji fotograficznej w wyniku naświetlania; obraz powstały po ekspozycji błony fotograficznej (filmu), ale jeszcze niewywołany. W procesie wywoływania przekształca się on w obraz widzialny, obraz jawny. Obraz utajony to zatem obraz zawieszony pomiędzy widzialnym a niewidzialnym, absolutnie transparentny, niejako zatrzymany w swym istnieniu. Jest, ale funkcjonuje w sferze niedostępnej naszym zmysłom, zatracając podstawową i immanentną dla swego bytowania cechę – widzialność. Czytaj dalej Obraz utajony

Malewicz: Czarne swiatło

Janusz Krupiński

Tylko tępi i bezsilni artyści przesłaniają swoją sztukę szczerością.

Sztuce potrzeba prawdy, a nie szczerości.¹

Kazimierz Malewicz

Ludwika i Seweryn Malewiczowie byli z pochodzenia Polakami, ich wyznanie: rzymskokatolickie. Po powstaniu styczniowym uciekli z białoruskiego regionu do Kijowa, gdzie w roku 1879 urodził się im syn Kazimierz. Malewicz umarł w wieku 56 lat, w roku 1935, w Leningradzie, w przydzielonym mu mieszkaniu. Wiedział o nadchodzącej śmierci. Odszedł wśród najbliższych. Zdjęcie z tamtej chwili. Widzimy, oto już spoczywa w bieli łoża. Nad nim pochyla się Czarny kwadrat. Obok, pionowo, stoi zaprojektowana przez niego, dla siebie samego, biała trumna „suprematystyczna”². Na jej wieku, w polu twarzy, czarny kwadrat. Całe wnętrze tego pomieszczenia zainscenizował sam artysta. Oczekiwał też, że jego ciało zostanie ułożone z ramionami rozwartymi prostopadle do tułowia³. „Czarny kwadrat” pojawił się na chłodnicy samochodu transportującego ciało artysty w korowodzie żałobnym. „Oznaczenie” w postaci czarnego kwadratu miało się pojawić również na bocznej ścianie wagonu, towarowego wagonu, przewożącego ciało artysty do Moskwy, a potem do miejsca „pochówku”, we wsi Niemczynowka. Tam, w szczerym polu, została ustawiona biała, suprematystyczna bryła rzeźby‑nagrobku, o proporcjach kubu, z umocowanym na niej „czarnym kwadratem”. Pod niebosiężnym, światło niebios chłonącym drzewem, do którego pnia przybito tabliczkę z napisem… Czytaj dalej Malewicz: Czarne swiatło

Wszystko czym się nie zajmuję

→ Galeria Zderzak
→ Kurator: Marta Tarabuła

Tomasz Kręcicki

Szukam pracowni. 10–30 m2. Blisko centrum. W cenie 200–400 zł za miesiąc. Telefon: 889013836. Proszę o kontakt.
Dzisiaj zrobiłem pranie, to żaden powód, żeby pisać o tym, jednak pralka to dziwna maszyna. Zajmuje się kolorami. Ma w sobie coś z malarza. Albo na odwrót, malarz ma w sobie coś z pralki. Pranie dzieli się na białe, kolorowe, czarne – jeśli ktoś ma więcej czarnych rzeczy. Proszek do białego należy kupić, gdy chce się uprać białe koszule i białe gacie. Proszek do koloru używany jest znacznie częściej, otóż większość moich skarpet, bluz, spodni dżinsowych jest właśnie kolorowa. Standardowe pranie obejmuje najczęściej cztery etapy: pranie wstępne, pranie zasadnicze, płukanie, wirowanie. W pracowni jest podobnie, malowanie wstępne – to początek, kiedy nie za wiele wychodzi, rozgrzewka przed kolejnym etapem, czyli malowaniem zasadniczym. Wtedy maluje się najlepiej, plamy na płótnie pojawiają się intuicyjnie, dobre obrazy pojawiają się jeden za drugim. Czytaj dalej Wszystko czym się nie zajmuję

Pejzaż podręczny

Agnieszka Jankowska‑Marzec

Myślenie krajobrazem stanowi sposób widzenia świata Janusza Janczego. Przekracza skojarzenia z gatunkiem obejmującym wyobrażenia widoków natury. Stanowi wizualną narrację poświęconą pamięci przyrody i wielowymiarowości istnienia, budowaną na powierzchni i w przestrzeni, w oparciu o strategie recyklingowe. Recykling fascynuje Janczego na różnych poziomach: materiałowym i ideowym, stanowi też model jego dialogu z mistrzami sztuki ubiegłego stulecia. Nie interesuje go jednak do końca reinterpretacja gestu Duchampa, bo wciąż istotna jest dla niego manualna „przyjemność” tworzenia. Sięganie po materiały podręczne, a więc bliskie i najniezbędniejsze, stanowi z jednej strony ograniczenie, z którym artysta się zmaga, z drugiej wyzwanie budzące w nim nowe pokłady innowacyjności i prowokujące do kolejnych eksperymentów. Czytaj dalej Pejzaż podręczny